You hit the drink, you take a toke.
Watch the past go up in smoke.
Fake a smile, yeah, lie and say that,
I'm better now than ever, and your life's okay
Well it's not. No
You're doing all these things out of desperation,
Ohhh woah,
You're going through six degrees of separation.
Dzisiaj trochę na szybko, ale od poniedziałku ferie, więc nadrobię czytanie Waszych blogów, ich komentowanie i obserwowanie :)
Dzisiaj moje kochane przyjaciółki stwierdziły, że to ja jestem winna temu, że nie chodzę z M. No chore! Powiedziały, że nie dałam mu wyraźnego znaku i teraz znalazł inną albo po prostu zmienił status na FB, żeby mnie wkurzyć. Ale ja mu powiedziałam, że jest fajny i mógłby być moim chłopakiem, tylko musimy się lepiej poznać. A on też tak stwierdził. No cóż. Ja do niego już nie napiszę, ani nie zdzwonię. Bo po co? Wyjdę na jakąś zdesperowaną laskę. Może na początku było mi przykro i udawałam, że jestem szczęśliwa, ale to już przeszłość. Teraz skupiam się tylko i wyłącznie na dziennikarstwie. I nie będę naciskać, i na siłę szukać chłopaka.
To by było na tyle. Musiałam z siebie to wyrzucić :D
Teraz zabieram si.ę za naukę geografii i historii. Jutro raczej nic nie napiszę, bo urządzam małe przyjęcie urodzinowe :)
Pozdrowionka!
xoxoxo
eleanor
Masz świetnego bloga, więc w akcie uznania nominowałam Cię do Liebster Blog Award, więcej dowiesz się u mnie:
OdpowiedzUsuńf-me-i-am-famous.blogspot.com
opuźnienie ale wszystkiego najlepszego !
OdpowiedzUsuńhttp://mahiko-s0hai.blogspot.com/
Dzięki :*
UsuńJak mu zalezy to sie odezwie, nie martw sie ;)
OdpowiedzUsuńZaraz zaobserwuję i zapraszam do rewanżu:
www.ourloveourpassion.blogspot.com
Mam nadzieję, choć w sumie teraz muszę bardziej skupić się na sobie. ;)
Usuń